| Recepta na stres |
| Przeczytaj - Refleksje | |||||||||
| Wpisany przez dr Alfred Palla | |||||||||
|
Młoda kobieta stała na rogu ulicy szlochając. Przechodzień podszedł do niej i zapytał, dlaczego tak rozpacza. Potrząsając głową odpowiedziała: – O, proszę Pana, bo właśnie pomyślałam, że pewnego dnia wyjdę za mąż i będziemy mieli śliczną dziewczynkę. A kiedy pójdziemy na spacer i zbliżymy się do tego rogu, wtedy moje ukochane dziecko wybiegnie na ulicę, zostanie potrącone przez auto i zginie. Czy znasz kogoś, czyje troski mają taki wydumany charakter? Kto zamartwia się potencjalnymi nieszczęściami, hipotetycznymi trudnościami, domniemanymi komplikacjami, pochlebiając sobie przy tym, że jest roztropny i przewidujący? Zamartwiając się przyszłością, nie zmienisz jej, ale za to zrujnujesz teraźniejszość. Przyszłość można zmienić rzetelną pracą i zapobiegliwością, ale nie martwieniem się i troszczeniem się na wyrost. Najśmieszniejsze jest to, że nasze troski najczęściej się nie urzeczywistniają. Oddając się im trwonimy czas. Denis Waitley w swej książce Seeds of greatness (Nasiona wielkości) cytuje badania przeprowadzone przez uniwersytet stanu Michigan. Według nich 60% naszych obaw nigdy się nie ziszcza; 20% odnosi się do przeszłości, na którą nie mamy wpływu; 10% dotyczy tak drobnych kwestii, że nie uczynią żadnej różnicy w życiu; a z ostatnich 10% mniej niż połowa 5% ma jakieś uzasadnienie. Tak więc zamartwiając się w 95 przypadkach na 100 trwonisz czas, narażając na szwank zdrowie swoje i otoczenia. W swej książce Stop Worrying and Get Well (Przestań się zamartwiać i bądź zdrów) dr Edward Podolsky wykazał, na bazie licznych badań, związek między stresem a dolegliwościami serca, wysokim ciśnieniem, reumatyzmem, przeziębieniami, wrzodami, bezsennością, astmą i tarczycą. Martwienie się wpływa negatywnie na krążenie krwi i system nerwowy, przyczyniając się do przedwczesnej śmierci. Podobne badania przeprowadzone przez psychologów wykazały, że osoby, które mają pokój w sercu, cieszą się lepszym wzrokiem i pamięcią, a ich ciała funkcjonują sprawniej. Potwierdzają to badania przeprowadzone przez Amerykańskie Stowarzyszenie Medyczne (American Medical Association), z których wynika, że stres i troska są przyczyną dolegliwości u blisko 50% pacjentów w szpitalach. Słynna Klinika Mayo podaje, że 80% ich pacjentów „zawdzięcza” swe prawdziwe lub urojone dolegliwości stresowi. Stres nie jest chorobą, ale powoduje choroby i utrudnia rekonwalescencję. Osłabia wolę, burzy emocjonalną stabilność i klarowność myślenia. Taki stan może prowadzić do załamania nerwowego, rozbicia rodziny, upadku biznesu. Troska zabija więcej osób niż wysiłek. To nie ciężka praca, ale troski życia okradają nas z sił i osłabiają wiarę, dlatego zwycięstwo nad nimi jest połową sukcesu w życiu. Czy zmartwienia zabierają wiele Twojego czasu? Czy trudno Ci zasnąć, bo w Twej głowie kłębią się obawy? Troska jest brakiem pokoju. Nic dziwnego, że Pismo Święte ukazuje pokój, jako remedium na stres. Występujące w powyższym wersecie greckie słowo „troszczę się” (merimnao) składa się z merizo, czyli „dzielę”, „ciągnę w różnych kierunkach”, oraz nous, czyli „umysł”. Stres odciąga umysł od tego, co pożyteczne, angażując go w bezproduktywną aktywność. Człowiek o rozdzielonym umyśle traci z oczu misję i staje się „chwiejny w całym postępowaniu” (Jk.1:8). Z kolei występujące często w Nowym Testamencie greckie słowo „pokój” (eirene, stąd imię Irena) może być przetłumaczone między innymi jako: „harmonia”, „wolność od trosk”, „bezpieczeństwo”, „powodzenie” i „szczęście”. Oddajemy się troskom, kiedy zapominamy o Bogu. Prorok Izajasz napisał: „Temu, którego umysł jest stały, zachowujesz pokój, pokój mówię; bo tobie zaufał. Ufajcie po wsze czasy Panu, gdyż Pan jest skałą wieczną” (Iz.26:3-4). Jakie obawy należą do najczęściej wymienianych przez ludzi?
Bóg obiecuje nam protekcję i zdrowie, gdy żyjemy w zgodzie z Jego radami i nakazami. Nie musimy lękać się chorób, gdy przestrzegamy biblijnych zasad zdrowia. Bóg w Starym Testamencie nosi imię Jahwe-Rapha, czyli „Jahwe-Uzdrowiciel” (Wj.15:26). Bóg nie tylko uzdrawia, ale także uczy, jak zapobiegać chorobom. Gwarantem naszego lepszego zdrowia jest posłuszeństwo biblijnym zasadom zdrowia. Jeśli
Pokój Boży nie opiera się na emocjach ani sile woli. Ma źródło poza nami. Nie zależy od okoliczności zewnętrznych, gdyż przychodzi od Boga. Czy pragniesz takiego pokoju? Chcesz kłaść się z lekkim sercem, czystym sumieniem, głową pozbawioną obaw? Światowej klasy biegacz, medalista olimpijski Kriss Akabusi urodził się w Anglii. Jego rodzice byli Nigeryjczykami. Kiedy jeszcze był niemowlęciem, powrócili do ojczyzny, zostawiając go samemu sobie. Kriss wychowywał się w wielu sierocińcach, wciąż poszukując miłości, której nie zaznał od rodziców. Wiele lat później doświadczył wizji Jezusa Chrystusa, który mówił: „Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie” (Mt.11:28-30). Kriss wyznał: „Zaprosiłem Jezusa do swego życia. Kiedy to uczyniłem, odczułem cudowny pokój. Czułem się tak szczęśliwy i spokojny; czułem się jak nowonarodzony, wszystko wydawało się nowe... Jedną z wielu zmian, jakie nastąpiły, było spotęgowanie wewnętrznego pokoju. Większą jeszcze i bardziej znamienną zmianą była moja zdolność obdarzania i przyjmowania miłości... Nie chcę przez to powiedzieć, że nie mam już żadnych problemów. Wiem, że wciąż jest wiele rzeczy do zrobienia, ale wiem też, że Bóg mnie kocha i pomoże mi przejść przez wyzwania, jakie się przede mną pojawią. Całe moje życie było tak naprawdę poszukiwaniem miłości. Świat mówi: Weź, co potrzebujesz! Wielu ludzi wierzy w to, ale głęboko w swoim wnętrzu wiedzą, że to kłamstwo. Jezus jest jedyną odpowiedzią.” Takiego pokoju, jaki oferuje Jezus, świat dać nie może. Możesz odczuwać przyjemność, mieć powodzenie, pieniądze, popularność, ale wszystko to nie przynosi pokoju. Joga, lekarstwa czy narkotyki też nie dają pokoju, jaki można mieć idąc przez życie z Chrystusem. Chcesz go zaznać? Skłoń głowę i poproś Jezusa Chrystusa, aby wszedł do Twego serca i pokierował Twoim życiem. Powierz Mu prowadzenie w sprawach małych i wielkich. Biblia daje taką radę: „Zaufaj Panu z całego swojego serca i nie polegaj na własnym rozumie! Pamiętaj o Nim na wszystkich swoich drogach, a On prostować będzie twoje ścieżki! Nie uważaj sam siebie za mądrego, bój się Pana i unikaj złego! To wyjdzie na zdrowie twojemu ciału.” (Prz.3:5-8).
Powered by !JoomlaComment 3.26
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."
|
