| Odwieczne pytanie |
| Przeczytaj - Refleksje | |||
| Wpisany przez Peacecozub | |||
|
Ten świat nie jest obcy cierpieniu. Ostatnie sto lat widziało większy postęp w technologii i medycynie niż ludzie żyjący w poprzednich wiekach mogli sobie wyobrazić. Ludzie byli świadkami cierpienia, bólu, i desperacji na niewyobrażalną skalę. Choroby, trzęsienia ziemi, i inne naturalne katastrofy, wojny, ludobójstwa, bieda i śmierć ? obce Ziemi mogą być zapomniane dla wniosku, że cierpienie było definiującym pierwiastkiem naszego świata. Cierpienie w jego miriadach rodzajów ciągnie się do dzisiaj, w skali pasującej do naszego codziennego życia. My - i ludzie których znamy i widzimy każdego dnia - odczuwają codziennie świat pełen bólu, świat pełen cierpień który wygląda jakby nie służył żadnemu celowi ponad zadawanie rozpaczy. Niektórzy ludzie zmagają się próbując nakarmić i dać schronienie swoim rodzinom; inni próbują zrozumieć utratę ukochanego, inni próbują znaleźć silę, aby stawić czoła strasznej chorobie, inni wznoszą oczy do nieba żądając odpowiedzi na odwieczne pytanie: ?Dlaczego, Boże, dlaczego?? Nie wiem na co cierpisz. Może jest to jeden z tych horrorów. Być może jest to bardziej osobiste, bardziej przyziemne. Każdy z nas żyje unikalnym życiem z unikalnymi cierpieniami, dzieląc wspólne doświadczenie świata, który nie wygląda jakby działał jak powinien. Każdy z nas cierpi osobiście, w sposób którego nikt inny nie jest w stanie zrozumieć. Czy jest nadzieja? Czy tam jest odpowiedź? Tak jest, chociaż my nie jesteśmy w stanie widzieć jej jeszcze. W międzyczasie, ten najważniejszy fakt pozostaje: nie cierpimy samotnie. To jest obietnica Boga.
|
