Czym tak właściwie jest sens życia? Chyba każdy postrzega go troszkę inaczej. Chciałbym podzielić się z Tobą moim zrozumieniem.
Zaczęło się już dawno. Jakieś 6000 lat temu. To wtedy jak wierzę powstawała Ziemia. To wtedy powstawało Życie. Doskonale ukształtowany człowiek żył wówczas w Raju. Niczego mu nie brakowało. Miał nawet swój sens życia. I to całkiem głęboki. Przecież posiadał wszystko co człowiek do życia potrzebuje – szczęście, miłość drugiej osoby, zdrowie i siłę. Ale coś jednak było nie tak.
Człowiek skorzystał z daru wolnej woli w niewłaściwy sposób.
Tak drastyczny, że dzisiaj w konsekwencji tak wielu ludzi wciąż szuka sensu życia.
Gdzie on jest? Czym on jest? Sam nie potrafię do końca tego wyjaśnić. Przecież jestem tylko szarym człowiekiem.
Ale jednak ten sens jest mi potrzebny. Bez niego ciężko byłoby żyć.
Chociaż zdarza się, że go tracę. Zaczynam wątpić, upadam, czasem płaczę i leżę na łóżku rozmyślając nad tym wszystkim. Zdarza się...
Ale co zrobić, żeby było lepiej? Chyba musi być jakiś sposób. Bóg miałby nas zostawić tak bez pomocy? Zabrać nam sens? Przecież dał wolną wolę, największy dar.
Mamy wybór.
Możemy sami znaleźć sens. Sami go wybrać. Wierzę, że Najwyższy gdzieś jest. Nawet myślę, że jest teraz w Świątyni w niebie. Ale wracając do głównego tematu. Pewnie wiesz czym jest sens dla Ciebie. Wierzę, że go nie raz odczuwasz. Bardzo się cieszę z tego powodu. Bo wiem, że mieć sens warto. Życie jest wtedy całkiem inne :).
A co robię jak nie mam tego celu?
Przypominam sobie o Najwyższym. O tym, że On umarł za mnie, zrobił to co mógł najlepiej, nie mógł już nic więcej uczynić. Dał mi zbawienie. Tak za darmo. Nie zasługuję, ale jednak mogę je mieć. Wystarczy, że uwierzę i Jemu zaufam. Jak znajdę ten prawdziwy Sens i Prawdę to będę mieć zbawienie. Często modlę się do Niego. On jest moim przyjacielem. Zawsze mnie wysłucha. Nie przerywa mi kiedy z nim rozmawiam. Wie o tym, że czasem nie mam ochoty na nic. Doskonale mnie rozumie. Czasem nie mówi wprost. Ale wtedy z pomocą przychodzą rodzice i przyjaciele. To wspaniałe.
Pomoc rodziny, przyjaciół i wreszcie Boga to bardzo dużo.
Oni pomagają odnaleźć mi sens życia. Wiedzą, co dla mnie najlepsze. Niby to takie oczywiste, ale tak się o tym zapomina, że postanowiłem napisać o tym, tak żeby się z Tobą podzielić :). Może moje refleksje jakoś Ci pomogą. Podziel się problemami z przyjaciółmi, czy rodziną. A jeśli się boisz, lub nie masz przyjaciół pamiętaj, że masz Boga. On jest. Przekonałem się. Jemu możesz powiedzieć wszystko - zawsze. Nigdy Cię nie odrzuci, nawet gdy myślisz, że tak może zrobić. Powiedz mu wszystko co Ci leży na sercu. A w zamian za to będziesz miał pokój, a Twoje życie nabierze sensu.
Warto? Ja się przekonałem, a Ty?
|