Nadzieja to więzy, które chronią serce przed pęknięciem.

Thomas Fuller
Lina

Po kilku odśpiewanych pieśniach w czasie sobotniego wieczornego nabożeństwa, pastor powstał, podszedł do kazalnicy i w krótkich słowach przedstawił swojego przyjaciela z czasów dzieciństwa. Starszy człowiek wyszedł za kazalnicę i zaczął opowiadać:

Więcej …
 
Wielki wąwóz

Pewien niezadowolony z siebie i z innych człowiek zrzędził przeciwko Bogu, mówiąc: „A kto powiedział, ze każdy z nas musi nieść na sobie swój krzyż? Czy możliwe, żeby nie istniał żaden sposób na to, aby się od niego uwolnić? Mam absolutnie dosyć swoich codziennych zmartwień!”.

Więcej …
 
Strona główna Przeczytaj Opowiadania Cztery świece
Cztery świece
Przeczytaj - Opowiadania
Wpisany przez Nieznany   

Cztery świece płonąc, spalały się powoli. Panowała całkowita cisza tak, że można było usłyszeć jak ze sobą rozmawiają.

Pierwsza mówiła:
"Ja symbolizuję Pokój, ale ludzie nie potrafią sprawić by zapanował pokój: właściwie myślę, że nie pozostaje mi nic innego do zrobienia jak zgasnąć!"
Tak też uczyniła. Powolutku, spokojnie świeca zgasła zupełnie.

Druga powiedziała:
"Ja jestem Wiarą niestety jestem całkowicie bezużyteczna. Ludzie nie chcą wiedzieć o mnie i dlatego nie ma sensu bym pozostawała zapalona."
Ledwie skończyła mówić, delikatny wietrzyk powiał i zgasił świecę.

Bardzo smutno, trzecia świeca dodała:
"Ja jestem Miłość. Nie mam już dłużej siły, by płonąć. Ludzie nie doceniają mnie i nie rozumieją jak jestem ważna. Oni nienawidzą, co gorsza tych, którzy ich najbardziej kochają, własne rodziny."
I bez czekania na inne, świeca zgasła.

W tym momencie...
Do pokoju weszło małe dziecko i zobaczyło trzy zgaszone świece.
Przelęknione prawie całkowitą ciemnością, krzyknęło:
"Co robicie!!! Musicie pozostać zapalone, boję się ciemności!!!"
Mówiąc to dziecko wybuchło płaczem.

Na to czwarta świeca z zatroskaniem odezwała się:
"Nie bój się, nie płacz. Dopóki ja jestem zapalona,
Możemy zawsze na nowo rozpalić trzy pozostałe świece:
Ja jestem Nadzieja"
Z oczami błyszczącymi i spuchniętymi od łez, dziecko wzięło świecę symbolizującą nadzieję
i zapaliło trzy zgaszone świece.
Zróbmy wszystko by nigdy nie zgasła w naszych sercach nadzieja...
...i żeby każdy z nas mógł być zaczynem dobra i tak jak to dziecko, w każdym
momencie byśmy potrafili rozpalić na nowo naszą Nadzieję, Wiarę, Pokój i MIŁOŚC!

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Żelka  - =)   |2008-10-27 21:47:06
Jejku, to jest piękne:))
sani77   |2008-12-08 19:17:32
Piękne bo zawierające prawdę. pozdrawiam
Kagyu  - hmmm   |2009-05-02 14:25:28
Wszystko skłania się do nadziei, nadziei na co, dlaczego nie można być
szczęśliwym z tego co jest, czy zawsze trzeba utwierdzać się w przekonaniu,
że niczego nie ma teraz? Można nadawać sens cierpieniu i cierpieć całe
życie, ja twierdzę, że cierpienie nie ma sensu, nie wierzę też w Boga, jak
więc mogę być szczęśliwy? O tym nie ma tu żadnej opowieści, bo wszystko
jest tylko o nadziei, sensie cierpienia i wierze, to wcale nie daje sensu
życia, z pewnością nie ma tu nic co by uszczęśliwiło ateistę,
epikurejczyka czy buddystę w chwilach kryzysu. Skoro ta strona ma pomgać,
może niech poszerzy trochę swoje działanie bez zawężania się do
najpopularniejszego grona.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."