Ziemia jest twoim okrętem, nie siedzibą.

Augustyn
Lina

Po kilku odśpiewanych pieśniach w czasie sobotniego wieczornego nabożeństwa, pastor powstał, podszedł do kazalnicy i w krótkich słowach przedstawił swojego przyjaciela z czasów dzieciństwa. Starszy człowiek wyszedł za kazalnicę i zaczął opowiadać:

Więcej …
 
Wielki wąwóz

Pewien niezadowolony z siebie i z innych człowiek zrzędził przeciwko Bogu, mówiąc: „A kto powiedział, ze każdy z nas musi nieść na sobie swój krzyż? Czy możliwe, żeby nie istniał żaden sposób na to, aby się od niego uwolnić? Mam absolutnie dosyć swoich codziennych zmartwień!”.

Więcej …
 
Strona główna Przeczytaj Opowiadania Cegła
Cegła
Przeczytaj - Opowiadania
Wpisany przez Nieznany   

Młody odnoszący sukces kierownik jechał sąsiednią ulicą, jadąc odrobinę za szybko swoim nowym Jaguarem. Uważał na dzieciaki wyskakujące zza zaparkowanych samochodów i zwalniał jak tylko mu się wydawało, że coś zobaczył.
Auto przejechało, żadne dziecko się nie pojawiło.

Zamiast tego, cegła uderzyła w boczne drzwi Jaguara. Dał po hamulcach i zawrócił Jaguara do miejsca z którego rzucono cegłę. Zezłoszczony kierowca wyskoczył z samochodu, złapał najbliższego dzieciaka i pchnął go na zaparkowany samochód krzycząc:
- Co to było i kim Ty jesteś? I co do licha robisz? To jest nowym samochód, a ta rzucona cegła będzie Cię kosztować kupę kasy!!....Dlaczego to zrobiłeś??

Młody chłopak bronił się:
- Proszę Pana...Proszę, Przepraszam, ale nie wiedziałem, co innego mogę zrobić - błagał - Rzuciłem cegłą, bo nikt inny by się nie zatrzymał...
Ze łzami spływającymi po twarzy i po brodzie chłopaczek wskazał na miejsce obok zaparkowanego samochodu.
- To jest mój brat - powiedział.
Zjechał z krawężnika i spadł z wózka inwalidzkiego, a ja nie potrafię go podnieść...
Teraz szlochając chłopiec poprosił oszołomionego kierowcę:
Czy mógłby Pan mi pomóc podnieść Go na wózek?? Jest poraniony i za ciężki dla mnie...

Poruszony kierowca próbował przełknąć gwałtownie pojawiającą się kluskę w gardle. Szybko podniósł chłopca na wózek, potem wyciągnął chusteczki i oczyścił ranki i przecięcia.
- Dziękuję i niech Cię Bóg błogosławi - wdzięczne dziecko odpowiedziało nieznajomemu.

Zbyt zszokowany aby powiedzieć słowo mężczyzna po prostu patrzył jak chłopiec popychał swojego przywiązanego do wózka brata w kierunku domu... To był długi i wolny spacer z powrotem do Jaguara...

Uszkodzenie było bardzo widoczne, ale mężczyzna nigdy nie zajął się naprawieniem uszkodzonych drzwi.

Zostawił je w takim stanie aby przypominały mu wiadomość...

"Nie idź przez życie tak szybko,
aby ktoś musiał rzucać w Ciebie cegłą,
by zwrócić na siebie Twoją uwagę".

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Riposta   |2008-12-17 21:21:02
Niestety słowa chłopca są prawdziwe...
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."