Pokój jest najczystszą formą szczęścia.

William Channing
Lina

Po kilku odśpiewanych pieśniach w czasie sobotniego wieczornego nabożeństwa, pastor powstał, podszedł do kazalnicy i w krótkich słowach przedstawił swojego przyjaciela z czasów dzieciństwa. Starszy człowiek wyszedł za kazalnicę i zaczął opowiadać:

Więcej …
 
Wielki wąwóz

Pewien niezadowolony z siebie i z innych człowiek zrzędził przeciwko Bogu, mówiąc: „A kto powiedział, ze każdy z nas musi nieść na sobie swój krzyż? Czy możliwe, żeby nie istniał żaden sposób na to, aby się od niego uwolnić? Mam absolutnie dosyć swoich codziennych zmartwień!”.

Więcej …
 
Strona główna Przeczytaj Opowiadania Niedoceniony przedmiot
Niedoceniony przedmiot
Przeczytaj - Opowiadania
Wpisany przez Abandyta   

Padał deszcz. Ktoś śmiał się głośno na ulicy, warkot samochodów mieszał się z bębnieniem kropli deszczu o parapet. Wszystko to razem wzięte zagłuszało własne myśli.

Trzask drzwi. Ojciec zgarbiony siedział przy stole, niedbale coś pisząc w swym notesie. Tak… on i jego notes…nigdy nie było: on i rodzina, tylko zawsze ten jego notes, choć stary, prawie zużyty, zawsze miał pretekst, aby mieć go przy sobie.
- Jestem.
- Cześć kochanie, jak było w szkole?
- Tak jak zawsze. Nuda. I do tego czepiający się o wszystko nauczyciele.
- Aha… to dobrze… - ojciec znów pochylił się nad swym notesem. Cień uśmiechu przebiegł po twarzy Olgi. Ale nie był to uśmiech radości, przypominał bardziej grymas niezadowolenia, gniewu jak i politowania. Trzask drzwi. Dziewczyna nie widziała sensu dalszej rozmowy, jeśli wymianę tych zdawkowych zdań można było nazwać rozmową. Poszła do swojego pokoju.

Blask świateł, krzycząca sąsiadka, biegający lekarze. Ojciec w szpitalu. Jakaś pielęgniarka z podkrążonymi oczami podbiegła do Olgi, siedzącej na szpitalnym korytarzu, chwyciła ją za ręce.
- Z twoim tatą jest źle, złociutka. Możliwe, że to jego ostatnie chwile. Domyślam się, że chciałabyś się z nim zobaczyć.
Wstrząs. Świat rozmyty przez łzy, stał się teraz okrutny. Dziewczyna weszła do pokoju wskazanego przez pielęgniarkę. Ojciec leżał na łóżku, oddychał ciężko, wyglądał strasznie. Blada, opuchnięta twarz, trzęsące się dłonie, zimne dłonie.
- Skarbie, nie sądziłem, że to tak szybko nadejdzie. Nie chciałem ciebie martwić, ale jestem chory od dawna. 
- Nie możesz tego zrobić – głos dziewczyny drżał – najpierw matka, teraz ty, to jest niesprawiedliwe! – nie wytrzymała, krzyknęła. Przytuliła się do niego, nigdy tego nie robiła, ale teraz czuła, że musi, że to jest jej ostatnia szansa.
- Wiesz, że zawsze cię kochałem, twoja matkę też. Musisz być silna, idą trudne czasy – głos ojca był coraz słabszy, cichł – na mojej półce znajdziesz Biblię, ona we wszystkim ci pomoże, bądź spokojna. 

Parę godzin później było po wszystkim. Jak mógł to zrobić? Nic nie powiedział, chyba nawet się nie leczył. W takiej sytuacji człowiek ma wszystkiego dosyć: świata, ludzi, a nawet siebie. A Biblia? Wzięła ją do ręki, obejrzała okładkę, rzuciła w kąt. Miała ochotę krzyczeć. I tak też zrobiła. 

„Świat się kręci. Wokoło. Jest dobrze, może trochę mdli, ale jest dobrze. Przynajmniej nie jest smutno. Jestem ja i mój przyjaciel – butelka”. Myśli Olgi snuły się po głowie bezcelowo, sama nie wiedziała o czym duma, ale to nie miało znaczenia, w końcu było dobrze.

Minęły dwa lata od śmierci ojca, Oprócz butelki nie miała nikogo. Czasem przychodzili znajomi, ale tylko po to, aby Olga mogła dalej kolekcjonować butelki.
Jednak pewnego, szarego dnia wszystko się zmieniło. Dziewczyna natrafiła na Biblię, tę samą, którą przed dwoma laty rzuciła w kąt. I oto na jej twarzy pojawił się wyraz zdumienia, gdy zobaczyła w niej list. Był zaadresowany do niej. W środku był testament, o dziwo, bardzo majętny, ojciec zapisał wszystko co miał. A miał tego sporo. I jeszcze mała karteczka, a na niej zapisany tekst: 

"Bliski jest Pan tym,
których serce jest złamane"
Ps.34,19

Promień słońca zakradł się na twarz Olgi. Wiedziała, że sobie poradzi, nie dzięki testamentowi zapisanemu przez ojca, ale właśnie dzięki Biblii, bo wiedziała, że nie jest sama.

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."