Siedzę na twardej pokrywie zastygłego czasu, gdzieś pod nią jest moje serce- nawet jeśli go nie słyszę, to wiem, że ciągle bezczelnie mi się przygląda. Czuję na sobie czerń nieba, są na nim gwiazdy. To jest przeszłość, wierny obraz gwiazd, na które patrzyłam.. Nieważne. Czuję chłodny powiew paranoicznego lęku, to oznacza, że przemijam.
Siedzę na twardej skorupie marzeń, które się spełniły, marzeń, które spuściłam na ziemię. Spadły jako okruchy nocnego nieba, pełnego gwiazd, to bardzo ważne. Czuję powiew tamtego czasu, to kumuluje moją bezradność. Ktoś powiedział, że to, w co nie wierzę, może stać się prawdą. I tak to właśnie się stało. Trudno jest nie wierzyć w coś, co istnieje, nawet jeśli jest się bardzo silnym.
Someday I’ll find a better place to stay..
Po prostu pozwól mi jeszcze raz spojrzeć w gwiazdy, uwolnij wołanie- chcę by czas znowu był modlitwą, chcę odwrócić ten moment, kiedy zaczął oznaczać przemijanie i straty. I któregoś dnia.. znajdę lepsze miejsce i tam pozostanę.
Serce posągu miało niecały roczek. Trudno dokładnie policzyć, bo sama nie wiedziała, kiedy zaczęło bić- czy wtedy, kiedy po raz pierwszy poczuło jego dotyk, czy wtedy, kiedy do niego przemówił. A może to takie podwójne, komplementarne. Ale urodziny były jedne i jak się okazało, jedyne.
Błogosławiony był czas, który podarował jej sercu możliwość istnienia. Czasami samo istnienie znaczy tak wiele, że nie może być mowy o niczym więcej. Dotykał tego oczekiwania, zamieniał pustkę oddzielającą ją od jej serca na przestrzeń, która stawała się domem. Temu słowu nadał szczególny sens, nawet jeśli nie był do końca świadomy jej wewnętrznej potrzeby miejsca, które mogła nazwać prawdziwie swoim. Bezdomne serca tak mają.
Jej serce miało niecały roczek. A urodziny były jedyne, niepowtarzalne. Życzeniami był czas, którego mieli bardzo niewiele wraz z całą jego nieskończonością. I bicie serca, bo nie ma większego cudu i większej wdzięczności niż życie. Największą nagrodą jest sens, który nadaje się każdemu nowemu dniu. Tym właśnie staje się miłość, nawet jeśli się w nią nie wierzy.
Następnym razem to wszystko powie milczeniem. Milczenie nie oznacza zapomnienia. Przeciwnie, oznacza ciszę, która pamięta. Urodzinowy prezent będzie mieszanką czasu i milczenia, jego wolnej woli i siłą jej serca, zwiniętego w taką kulkę, dosłownie jak jeż. Jeśli jest coś, co może przerwać milczenie, niech stanie się teraz, niekoniecznie musi być słowem.
Nie na ziemi, bo jej powierzchnia zbyt pospolita i dni koncentrowały się na stracie. Nie pogodzi się z szarością zdań wypowiadanych przez ludzi, z ich brakiem wiary i zupełną obojętnością wobec popełnianych błędów. Prawie wszystko, co dotyka tej planety, ma mniej lub bardziej ukryty sens.
Krzyk- doskonałość, do której dążą słowa pragnące odbić się od ziemi, słowa, których nie zrozumiał prawie nikt. Żyją własnym życiem i umierają odradzając się na nowo. Krzyczy, kiedy cała ta loteria codziennych wydarzeń powiązanych zaledwie czasem, staje się naprawdę okrutna. Próbuje zagłuszyć to wołanie stąpaniem po ziemi.
Są takie rzeczy, których nigdy nie powie. Gdzieś między ziemią, a krzykiem.
Twierdził, że dotyka posąg. Śmiał wierzyć, że ciepłem swoich rąk oraz siłą uczuć wzbudzonych przez piękno, sprawi, że skała w miejscu jej serca ożyje. I wtedy stał się cud. Serce zaczęło bić.
Serce biło, coraz odważniej, ale długo nie mogła go usłyszeć. Dużo później, kiedy przestała już być potrzebna, próbowała uwierzyć, że znowu może być skałą. Przekonana, że coś, czego nie ma, boleć nie może.
Ożywił posąg, pozbawiając go szans na odwrócenie tego procesu. Coś, czego nie ma, umrzeć nie może. Serce nie zaczęło bić w posągu, bo tam go nie było. Przyglądało im się z boku, w głębi duszy odczuwając silną potrzebę znalezienia się tam, gdzie serce być powinno.
Chciała poczuć ból. Taki jest jedyny sposób komunikacji z oddalonym sercem. Jego brak czuła nieustannie..
"Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi Bo nie jesteś sam Śpij, nocą śnij Niech zły sen cię nigdy więcej nie obudzi, Teraz śpij
Niech dobry Bóg zawsze cię za rękę trzyma Kiedy ciemny wiatr porywa spokój, Siejąc smutek i zwątpienie Pamiętaj, że
Jak na deszczu łza, cały ten świat nie znaczy nic, o nic Chwila która trwa, może być najlepszą z twoich chwil Najlepszą z twoich chwil
Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia, Żeby umieć żyć Bez znieczulenia, bez niepotrzebnych niespełnienia myśli złych
Jak na deszczu łza, cały ten świat nie znaczy nic, o nic Chwila która trwa, może być najlepszą z twoich chwil Najlepszą z twoich chwil.." /Dżem, "Do kołyski"
To takie ważne.. Być może istotnie w którymś momencie życia następuje taka ostatecznie najlepsza chwila, być może później nic już nie jest takie samo jak dawniej. Ale ciągle jesteśmy, i nigdy nie sami, nawet jeśli samotni.. Pozostaje więc.. uśmiechać się z całych sił i żyć, o ile można- bez znieczulenia.. :)
"I don't wanna close my eyes I don't wanna fall asleep (..) And I don't wanna miss a thing.."
Znany utwór Aerosmith'u, zawsze był dla mnie inspiracją- w niepowtarzalny sposób ukazuje przemijanie. Kiedy go słucham, wręcz w namacalny sposób czuję ból straty. Ból przemijania, strata chwil, które wydawały się być naszymi "na zawsze". Ale jest też coś kojącego- słowa, które zostały wypowiedziane do końca. To chyba jedno z najpiękniejszych wyznań, jakie słyszałam..
Muszę przyznać, że bardzo niewielu rzeczy w życiu żałuję. Rzadko żałuję rzeczy, które zrobiłam, bo są one kolejnymi etapami w moim życiu i uważam, że potrzebne były, aby doprowadzić mnie do chwili obecnej. Częściej zdarza mi się żałować tego, co powiedziałam i nad tym można pracować :) Ale najczęściej żal dotyczy rzeczy, których nie powiedziałam- myślałam, że będę miała czas, duuużo czasu, aby je powiedzieć.. Niestety.
"We think we have time, but we have nothing at all.."
Nie wstydź się dziękować, przepraszać i prosić. Mów swoim przyjaciołom, jak bardzo ich kochasz. To może banalne, ale słowa naprawdę zmieniają nasz świat i nas :) Mają moc, z jakiej niewielu zdaje sobie sprawę. Aż dziwne, jak często sprawdzają się w naszym życiu. Mów innym to, co chciałbyś, aby zapamiętali. Dziękuj, przepraszaj i proś. To ma sens :) A kiedy słowa staną się zbyt mało pojemne- możesz wyrazić na tysiąc innych sposobów to, co czujesz. Ale nie odkładaj tego na później. Może nie być czasu. Nie strać żadnej z tych chwil.
Być może któregoś dnia wyruszysz do swojej Narnii, wyposażony zaledwie w wiedzę, którą ofiarowała Ci dotychczas poznana rzeczywistość.. W poszukiwaniu sensu, w poszukiwaniu marzeń porzuconych przez Twoje serce. W odpowiedzi na wezwanie do niepowtarzalnej i wyjątkowej misji.
Dzień ten pojawia się zawsze niespodziewanie. Tak po prostu nagle dowiadujesz się, że jesteś kimś szczególnym i że od Ciebie zależą losy bardzo ważnej sprawy. Od tej pory wszystkie decyzje musisz podejmować szybko, nawet mały błąd może się skończyć tragicznie. Wszystkim, co posiadasz jest Wiara. I coś szczególnego w Tobie- coś, co było powodem tego, że zostałeś wybrany.
To dopiero początek Twojej przygody, bowiem nieustannie trwa walka dwóch światów, walka dobra ze złem. To znacznie więcej niż nasz materialny świat. Gdzieś obok Twoich codziennych spraw toczy się walka również o Twoje serce. Być może któregoś dnia znajdziesz się w swojej Narnii.. Zanim staniesz do walki, pamiętaj, że..
Ben Affleck wynajmuje rodzinę za 250 tys. dolarów, Kevin jak zwykle zostaje sam, karp ledwie dyszy pływając resztkami sił w wannie i czekając na odbycie swej ostatniej podróży, portfel nawiedza huragan "Świąteczna Wyprzedaż", rodziny siadają przy suto zastawionym stole.
Każdego dnia nowy świt przebija się przez moje okno, otwieram oczy z pewnym niedowierzaniem.. Oto następuje kontynuacja wczorajszych smutków i radości, obaw i zwycięstw..
I stało się! Po wielu miesiącach oczekiwania nowa wersja serwisu ujrzała światło dzienne. Mimo kłopotów technicznych, wielu zmian i startowaniu praktycznie od początku udało się...